Obserwatorzy

5/27/2017

Kasacja, Remigiusz Mróz - recenzja


Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller.
Manipulacje, intrygi i bezwzględny, ale też fascynujący prawniczy świat…
Syn biznesmena zostaje oskarżony o zabicie dwóch osób. Sprawa wydaje się oczywista. Potencjalny winowajca spędza bowiem 10 dni zamknięty w swoim mieszkaniu w towarzystwie ciał zamordowanych osób.
Sprawę prowadzi Joanna Chyłka, pracująca dla bezwzględnej, warszawskiej korporacji. Nieprzebierająca w środkach prawniczka, która zrobi wszystko, by odnieść zwycięstwo w batalii sądowej. Pomaga jej młody, zafascynowany przełożoną, aplikant Kordian Oryński. Czy jednak wspólnie zdołają doprowadzić sprawę do szczęśliwego finału?
Tymczasem ich klient zdaje się prowadzić własną grę, której reguły zna tylko on sam. Nie przyznaje się do winy, ale też nie zaprzecza, że jest mordercą.
Dwoje prawników zostaje wciągniętych w wir manipulacji, który sięga dalej, niż mogliby przypuszczać.



- lubimy czytać


5/21/2017

Papierowy Księżyc, Anna Sznajder


Cześć wszystkim. Na samym początku chciałbym przeprosić was za parę rzeczy. Za to, że praktycznie w ogóle nie było mnie na snapchacie, instagramie i na najważniejszym portalu czyli blogu. Wszystko przez naukę. Od stycznia odliczałem dni do maja, ponieważ jest on moim ulubionym miesiącem. Eurowizja, robi się ciepło itd. Niestety w tym miesiącu nauczycielom nagle przypomina się, że przecież mamy naprawdę bardzo mało ocen, a więc trzeba napisać "parę" sprawdzianów i w taki oto sposób wciągu dwóch tygodni miałem do napisania dwanaście sprawdzianów/kartkówek/dyktand/zadań klasowych i parę dodatkowych prac domowych. Aktualnie zostało mi ich już tylko cztery, a więc już powoli wracam do czytania i do innych rzeczy związanych z książkami! No dobrze przejdźmy już do recenzji - tak bardzo się za tym stęskniłem!

Zazwyczaj w moich notkach pojawia się opis danej pozycji z lubimy czytać jednak tym razem go tam nie znalazłem, a "Papierowy Księżyc" nie jest taką typową książką i nie wiem co miałbym napisać w opisie haha. Literatura współczesna. Muszę czytać więcej lektur z tego gatunku bo są naprawdę unikatowe, a przynajmniej ja takie spotykam i "Papierowy Księżyc" się do nich zaczyna. To taka "mini poezja". Skojarzyło mi się to z "Mlekiem i Miodem" Rupi Kaur, ale nie liczcie, że książka, którą dzisiaj opisuje jest tak samo dobra jak ta, którą wymieniłem wyżej. Jest dobra, ale jednak czegoś mi w niej zabrakło.

Kompletnie nie wiem czego. Po jej skończeniu nie odczuwałem niesmaku, ale również nie było to uczucie w stylu "co tu się właśnie stało". Była to naprawdę fajna siedemdziesięciu stronicowa pozycja, która zostanie w mojej pamięci, ale szczerze to sam nie wiem na jak długo. Mimo wszystko osobom, które lubią książki poruszające trochę trudniejsze tematy polecam jak najbardziej.

No cóż. Troszkę nieudany początek, ponieważ ta recenzja jest taka nijaka, ale nie widzę sensu w dalszym rozpisywaniu się. Uważam, że to co chciałem napisać napisałem haha. "Papierowego Księżyca" postanowiłem nie oceniać, ale gdybym został do tego zmuszony to myślę, że dostałby wysoką notę. Do zobaczenia za dwa/trzy dni!


5/16/2017

Po prostu piątka... książek, które podobały się innym, a mi nie.


Cześć wszystkim! Bardzo prosiliście mnie o jakieś nowe posty z serii "po prostu piątka", ew. coś innego niż recenzje. Mimo, że mam jeszcze do napisania dwie notatki (recenzje) to stwierdziłem, że skoro moja koleżanka podsunęła mi pewien pomysł to może go wykorzystam? A więc dzisiaj zapraszam was na książki, które podobały się innym, a mi odrobinkę mniej bo żadna z tych książek nie była czymś w stylu " o Boże jakie to było nudne" tylko po prostu myślałem, że będzie to coś lepszego. Na zdjęciu, które nie jest zbytnio ostre (na podglądzie było!), ale postaram do każdego z tytułów napisać dwa, trzy zdania dlaczego znalazły się na tej liście. Kolejność standardowo jest losowa.

5/09/2017

Król Kruków, Maggie Stiefvater - recenzja


Pierwszy tom magicznej sagi.
Jedna dziewczyna i trzech chłopaków.
Blue pochodzi z rodziny wróżek, jest medium do kontaktów ze światem zmarłych.
Gansey, Adam i Ronan, trzej przyjaciele w elitarnej szkoły dla chłopców, obsesyjnie poszukują tajemniczych linii mocy legendarnego Króla Kruków - Glendowera.
Z ich powodu pozornie ciche i spokojne miasteczko staje się scenerią niezwykłych wydarzeń.
Gdy razem z Blue trafią do magicznego lasu, gdzie czas płata figle, nic już nie będzie takie samo...
Przerażające tajemnice, mroczne rytuały, stare przepowiednie, wizje, duchy, ofiary, a to dopiero początek tej historii...
Wkrótce następne tomy tej fascynującej sagi.


-lubimy czytać

Nareszcie. Po paru miesiącach czekania w moje ręce wpadła cała seria "Króla Kruków". Mogłem się przekonać czym tak wszyscy się zachwycają i dlaczego te cztery tomy podbiły serca czytelników. Odpowiedzi na te pytania podam już teraz. Tak naprawdę nie wiem.

Zacznę od plusów. Pomysł na samą książkę jest naprawdę genialny. Bohaterowie i świat. No po prostu "niebo w gębie" chociaż to nie jest za dobre określenie, ponieważ nie zjadłem tej pozycji za to Freja (mój kot) miała na nią smaczek. Zatrzymam się na bohaterach. Tych głównych mamy, aż pięciu i w jednej z poprzednich recenzji "Kółko się zakochuje" napisałem, że trochę mi przeszkadzała duża ilość bohaterów, a tutaj było wręcz przeciwnie. Nie wyobrażam sobie, żeby było ich mniej czy więcej. Każda postać jest ważna nie pojawia się przypadkowo, każda z nich jest ciekawa i w pierwszym tomie (po drugim niestety to się zmieniło, a kolejne są przede mną) żaden z bohaterów mnie nie irytował. Może troszeczkę Blue, ale to na samym początku. Gansey to po prostu życie. Naprawdę mega go polubiłem i shipuję go z Blue. Adam. Hmmm nie wiem dlaczego, ale po przeczytaniu pierwszej części uważałem go za trochę płytką postać. Noah jest dosyć tajemniczy i o nim zdania jeszcze nie wyrobiłem. Po niektórych recenzjach słyszałem, że jedną z "gorszych" postaci jest Ronan i dopiero w drugim tomie zaczyna być spoko. Moim zdaniem było przeciwnie, ale o tym może w recenzji "Złodziei Snów". Styl pisania autorki przypomina mi Cassandrę Clare. Nie wiem dlaczego, ale sama książka przypomina mi świat Nocnych Łowców chociaż nie ma tam praktycznie nic podobnego. No, ale dobrze zatrzymam się na tym stylu pisania i to chyba już będzie minus.

Tak samo jak Clare, Maggie pisze ciekawie, ale jej lektury nie wciągają od samego początku. W przypadku Cassandry zazwyczaj po stu stronach, a tutaj uwaga hit - po dwustu. Już miałem ogromną ochotę rzucić tę lekturę w kąt i zacząć czytać coś innego. Rozumiem siedemdziesiąt, dziewięćdziesiąt czy sto stron, ale nie dwieście. Z tego co wiem to nie tylko mi ten początek nie przypadł do gustu, ale na szczęście później było lepiej. No i to jedyny minus "Króla Kruków" haha.

Także co. Z całego serca mogę wam polecić pierwszy tom tej serii. A jak będzie dalej to już sam zobaczę. Teraz można już kupić pierwszą część wszędzie także jeśli was zachęciłem to lećcie go kupić bo nie wiadomo czy przypadkiem za parę miesięcy może go nie zabraknąć.

Za książkę dziękuję grupie wydawniczej Foksal!

★★★★★★★★☆☆

5/07/2017

Tytany, Victoria Scott - recenzja


Odkąd tytany pojawiły się w Detroit, świat Astrid Sullivana obraca się wokół tych pół koni, pół maszyn, które dosiadane przez dżokejów startują w morderczych i emocjonujących wyścigach. Wraz z najlepszą przyjaciółką dziewczyna spędza wiele godzin na torze. Fascynują ją nie tylko emocje związane z wyścigami, ale też to, jak bardzo te zaprogramowane, półmechaniczne stworzenia wydają się prawdziwe. Astrid marzy, by kiedyś dotknąć jednego z nich.…ale też trochę ich nienawidzi. Jej ojciec stracił wszystko na zakładach bukmacherskich. Dziewczyna widzi też przepaść między bogatymi dżokejami, których stać na kosztowne maszyny do jazdy, a jej przyjaciółmi i sąsiadami, którzy czasem ostatnie pieniądze stawiają w zakładach, licząc na łut szczęścia.
Ale kiedy Astrid ma szansę wystartować na jednym z tytanów w derbach, postanawia zaryzykować wszystko. Ponieważ dla dziewczyny stojącej po złej stronie toru wyścigi to coś więcej niż szansa na sławę i pieniądze. To także heroiczna walka o lepszą przyszłość.

5/04/2017

Kółko się zakochuje, Zyta Kowalska - recenzja


Jakie są dziewczyny żyjące w kraju, w którym Paweł Deląg uchodzi za najprzystojniejszego Polaka?
Poznajcie Kółko: oto Czikita, zwana w pewnych kręgach Bonitą, romansująca z niewysokim, ale jurnym Latynosem. Ruda – łamaczka męskich serc i romantycznych porywów wewnątrz Kółka. Madzia, która w poszukiwania Idealnego Mężczyzny wyprawia się aż za Ocean. Pola, wieczna doktorantka, i dziewica. Ania, nieszczęśliwa narzeczona zabójczo ufryzowanego Kuby. I Zyta, Siostra Przełożona Kółka, rozdarta uczuciowo między członkiem Mensy a fanem motoryzacji.
Kółko odważnie zgłębia meandry męskiej filozofii życia, potyka się na zbyt wielu nieudanych związkach, staje w szranki na szybkich randkach i portalach, udaje się nawet do wróżki, by na koniec zrozumieć, że nie ma facetów idealnych... Jest za to wyjaśnienie raz na zawsze: czego pragnie kobieta, jak być piękną i o czym rozmawiają przyjaciółki.



-lubimy czytać

5/02/2017

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz, J.K Rowling - recenzja


Pobyt magizoologa Newta Skamandera w Nowym Jorku miał być tylko krótką przerwą w podróży. Jednak gdy ginie jego magiczna walizka i fantastyczne zwierzęta wydostają się na wolność, zaczynają się prawdziwe kłopoty.
Scenariusz filmowy Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć to nowa, oryginalna opowieść inspirowana podręcznikiem dla uczniów Hogwartu autorstwa Newta Skamandera. J.K. Rowling, autorka bestsellerowej, uwielbianej na całym świecie serii o Harrym Potterze, tym razem debiutuje w roli scenarzystki filmowej. Jest to epicka, pełna przygód opowieść w najlepszym wydaniu; fantastyczna galeria niesamowitych postaci i magicznych stworzeń. Nieważne, czy jesteś fanem Pottera, czy po raz pierwszy spotykasz się ze światem czarodziejów, ta pozycja jest obowiązkowa dla każdego kinomana i czytelnika. Premiera filmu "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" odbyła się 18 listopada 2016.


-lubimy czytać

5/01/2017

Co udało mi się kupić i przeczytać w kwietniu '17?


Myślałem, że w kwietniu będzie zupełnie tak samo jak w tamtym roku. Nauka, nauka i jeszcze raz nauka, a co za tym idzie? Mała ilość książek. Do tego nauczycielom oczywiście przypomina się, że nie mamy za dużo ocen w dzienniku, dlatego w każdy dzień piszemy jakiś sprawdzian czy kartkówkę. W tym roku też tak było, ale tym razem udało mi się przeczytać więcej książek bo nie cztery, a hmm. Zobaczycie za chwilę haha. Tak czy siak jest to mój "rekord" jeśli chodzi o ten rok i naprawdę nie sądziłem, że uda mi się przeczytać, aż tyle pozycji! No dobrze przejdźmy może do zakupów z tego miesiąca, a raczej do książek, które dostałem.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka