Obserwatorzy

5/04/2017

Kółko się zakochuje, Zyta Kowalska - recenzja


Jakie są dziewczyny żyjące w kraju, w którym Paweł Deląg uchodzi za najprzystojniejszego Polaka?
Poznajcie Kółko: oto Czikita, zwana w pewnych kręgach Bonitą, romansująca z niewysokim, ale jurnym Latynosem. Ruda – łamaczka męskich serc i romantycznych porywów wewnątrz Kółka. Madzia, która w poszukiwania Idealnego Mężczyzny wyprawia się aż za Ocean. Pola, wieczna doktorantka, i dziewica. Ania, nieszczęśliwa narzeczona zabójczo ufryzowanego Kuby. I Zyta, Siostra Przełożona Kółka, rozdarta uczuciowo między członkiem Mensy a fanem motoryzacji.
Kółko odważnie zgłębia meandry męskiej filozofii życia, potyka się na zbyt wielu nieudanych związkach, staje w szranki na szybkich randkach i portalach, udaje się nawet do wróżki, by na koniec zrozumieć, że nie ma facetów idealnych... Jest za to wyjaśnienie raz na zawsze: czego pragnie kobieta, jak być piękną i o czym rozmawiają przyjaciółki.



-lubimy czytać


Tak naprawdę ciężko mi teraz cokolwiek napisać o tej lekturze. Sam nie wiem czy mi się podoba, czy nie. Czy czas, który poświęciłem na jej czytanie wykorzystałem dobrze, czy też nie. Nie potrafię wymienić za dużo plusów jakie ma "Kółko się zakochuje", ponieważ kiedy chciałbym napisać, że jest ona napisana lekkim językiem okłamałbym was. Może  z jednej strony jest on lekki, ale z drugiej natomiast chaotyczny, przez co lektura naprawdę mi się dłużyła. Z jednej strony jest to książka z humorem, a z drugiej trochę depresyjna. Pierwszy raz się z czymś takim spotykam.

Chyba takim jedynym plusem jest inna "forma" pisania. Jest to coś w stylu "Love, Rosie". To znaczy nie jeśli chodzi o treść, po prostu jest to napisane tak jakby w formie listów. W tym wypadku na Gadu Gadu.

Postacie. Jest ich po prostu za dużo, aż sześć! Każda jest inna, ale takie same charaktery można spotkać w innych książkach. Myślałem, że będzie to taka idealna lektura na cieplutkie dni i to akurat się sprawdziło. Mam wrażenie, że ta książka miała być zabawna, ale mnie jakoś to nie bawiło. Główne bohaterki mają ponad dwadzieścia lat, a zachowują się jak gimnazjalistki (nie mówię o wszystkich, po prostu są wyjątki). 

Myślę, że autorka ma potencjał i to duży. Tak samo jak ta książka jednak nie został on w niej wykorzystany. Zbliżam się już do końca tego posta. Tak jest to jedna z moich najkrótszych i najmniej udanych recenzji, ale to chyba przez tę książkę, która była naprawdę dziwna i już sam nie wiem czy w pozytywnym, czy w negatywnym tego słowa znaczeniu.

Za książkę dziękuję autorce!

★★★★★☆☆☆☆☆

21 komentarzy :

  1. To zdanie o Pawle Delągu mnie zaciekawiło, ale to by było na tyle. Sama książka raczej należy do tych, po które nie sięgnę

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  2. Początek jest trochę zakręcony. Porównanie do Pawła Deląga przypomina mi lata 90.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę, a myślałam, że będzie to fajna książka, ale nie przepadam za formą listów czy rozmów online, bo to mnie trochę męczy przy czytaniu :(
    Myślę, że autorka pomysł miała niezły, jednak trochę gorzej poszło z wykonaniem. Może następnym razem będzie lepiej :)
    Pozdrawiam :)
    Lina Nastya
    http://lina-nastya.blogspot.com/2017/05/vlog-kaunas-i-jonava.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka raczej kompletnie nie w moim stylu.. Podoba mi się jednak sposób w jaki piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super opisane, bardzo podoba mi się oprawa książki! Jednak nie jestem do końca przekonana treścią, świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm, coś myślę że ta książka może mnie się spodobać, lubię takie historyjki i niekonwencjonalne książki

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tego co czytam to nie książka dla mnie. Uwielbiam czytać, ale napewno nie takie coś. Nie coś tak chaotycznie napisanego.
    Pozdrawiam i czekam na następną recenzje 😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię książki. Jednak jak czytałam opis i zobaczyłam ile jest tam imion to od razu zaczęłam się gubić. Tak właśnie mam. Zbyt dużo bohaterów - nie koniecznie się w tym połapię. Książka trochę nie w moim stylu. Przede wszystkim dlatego, ze bardzo się wzbraniam od polskich autorów. Nie wiem dlaczego, ale mam tak odkąd pamiętam.
    ig: oliwiaoleszczyk
    littleredcherrysmile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety uważam, że zagraniczni autorzy są lepsi, ale my też mamy się czym "obronić" :D

      Usuń
  9. Widzę, że lektura jest pół na pół. Może jak najdzie okazja to ją przeczytam, jednak chwilowo nic na to nie wskazuje.
    Pozdrawiam // Książki w Piekle ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajny post :) ale ta ksiazka jakos do mnie nie przemawia nie wiem dlaczego

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo dziękuję Ci za przeczytanie mojego postu! Byłbym bardzo szczęśliwy gdybyś pozostawił po sobie jakiś ślad w postaci komentarza lub obserwacji jeżeli spodobał Ci się mój blog!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka