Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

10/12/2016

Puchaty smok, Platte F. Clark - recenzja

„Kodeks” przestał działać. Max nie może go użyć, by przenieść się z przyjaciółmi do domu, dopóki go nie zrestartuje. Kłopot polega na tym, że aby tego dokonać, musi zanieść książkę do samego serca Wieży Maga, siedziby Rezormoora Przerażającego. Ponieważ Rezormoor ściga Maxa i książkę poprzez czas i przestrzeń, dostanie się do Wieży może być całkiem łatwe. Opuszczenie jej to jednak całkiem inna historia.

Dzięki pomocy niezwykłych sprzymierzeńców – małego olbrzyma, pary wędrujących ognistych kociąt i bardzo dziwnego smoka – Max będzie musiał zakraść się do Wieży, uniknąć straży, umknąć Rezormoorowi i znaleźć dokładnie to miejsce, gdzie Kodeks został stworzony. Proste, prawda?

To już drugi tom przygód Maxa i jego przyjaciół. Do tego grona dołącza pewien osobnik. Smok, ale nie byle jaki smok, tylko "puchaty smok". 

Każdy człowiek ma jakieś wady. Każdy interpretuje je w własny sposób. Tytułowy smok również taką ma. Kiedy wyobrażamy sobie smoka przed naszymi oczyma staje ogromna bestia z łuskami. Ale nasz bohater wcale taki nie jest, ponieważ jest puchaty. No cóż... Przynajmniej jest słodziutki prawda?

Cała czwórka czyli Max, Sara, Dirk i Dwight próbują uciec z krainy, w której się znajdują i być w normalnym świecie. Jednak nie jest to takie łatwe. Król smoków Obsakar oferuję im pomoc w "ucieczce" z krainy jednak oczekuje od nich czegoś w zamian. Prosi ich, aby uratowali smoczy gatunek przed "Rezemoorem", który je zabija, a główni bohaterowie się oczywiście godzą...

Nie spodziewali się takich niespodzianek, a do ich przygody dołącza puchaty smok i razem wyruszają w dalszą drogę...

No cóż więcej wam tak "strikte" o książce powiedzieć nie mogę. No chyba, że pragniecie spoilerów, a że jest to drugi tom trylogii to wątpię, że jest to waszym marzeniem.

"Puchaty smok" był fajną lekturą, która pomaga oderwać nam się od życia codziennego. Mimo, że w świat Max'a wpadam dopiero drugi raz to wiem, że za pewno zajrzę tam po raz trzeci. Jednak dostrzegam w tej książce wady, których nie dostrzegłem w poprzednim tomie. Po prostu nie było to, aż tak bardzo widoczne.

Książka za bardzo przypomina mi Harry'ego Pottera. Co prawda nie jest to taka lektura gdzie są różdżki , Hogwart itd. jednak są przykłady, które dosyć wkurzały mnie w czytaniu, ponieważ czułem, że autor jednak coś tam podpatrzył od Harry'ego. Max - tak jak Harry, dowiaduje się, że jest bardzo ważną osobą. Oby dwoje mieli ważną misję. Harry zabić Voldemorta, a Max potrafił odczytywać Kodeks. Sara tak samo jak Hermiona jest naprawdę bardzo mądra, a Dirk jest taką troszeczkę niezdarą jak Ron. Do tego tak jak w Harry'm jest to "Golden Trio", w którym jest dziewczyna i dwóch chłopaków - tak samo jest w tej trylogii. Co mógłbym jeszcze napisać? Np. to, że w Harry'm była peleryna niewidka, tak tutaj również jest coś podobnego. Niestety zapomniałem nazwy tego przedmiotu.

Sam tom był troszeczkę słabszy od poprzedniego co nie zmienia faktu, że mi się nie podobał! Oceniam książkę, tak jak oceniłbym ją "normalnie", ale jeżeli byłbym dzieckiem to pewnie dostałaby tą ocenę o wiele, wiele wyższą. Mimo wszystko uważam, że piąteczka to dosyć dobra ocena i już nie mogę doczekać się trzeciego tomu! Wiadomość, że ukaże się on za parę miesięcy jest bardzo pocieszająca!


Za książkę dziękuję wydawnictwu CzyTam

★★★★★☆☆☆☆☆

22 komentarze :

  1. Chyba powinnam przeczytać, po opisie wydaje mi się dość ciekawa :)

    Zapraszam :*
    Mój blog
    <--- Odwdzięczam się za każdą obserwacje --->
    (Tylko nie zapomnij zostawić linka do swojego bloga
    w komentarzu na moim blogu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc zachęcam po te pierwsze dwa tomy były naprawdę cieplutkie i zabawne!

      Usuń
  2. Mega świetna recenzja, jak tylko dorwę gdzieś książkę na pewno przeczytam!
    Pozdrawiam!
    www.ksiazkowalyssa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i również pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Chyba powinnam przeczytać to :) bo po opisie wydaje się boskie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaję się być bardzo ciekawa, ale wolę przekonać się sama, więc z chęcią sięgnę! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham książki a nigdy o tej serii nie słyszałam :) Cóż, wydaje się być zachęcająca, zwłaszcza, że jest podobna do Harrego, którego kocham! Muszę po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam Cię za to, ile czytasz/ Ja zdecydowanie nie mam tyle czasu ;) Świetne recenzje!
    www.pannakuchcewicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że może być ciekawa ta książka... :)
    POZDRAWIAM, MALWA

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że wielu osobą może podobac się i na pewno podoba sie taki typ literatury. Jednak to nie moja bajka. :)
    Świetna recenzja i oby tak dalej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo dziękuję Ci za przeczytanie mojego postu! Byłbym bardzo szczęśliwy gdybyś pozostawił po sobie jakiś ślad w postaci komentarza lub obserwacji jeżeli spodobał Ci się mój blog!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka