Obserwatorzy

10/27/2016

Prawdodziejka, Susan Dennard - recenzja

Młode wiedźmy Safiya i Iseult mają zwyczaj często wpadać w tarapaty. I przez to teraz muszą opuścić swój dom.
Safi jest bardzo rzadką wiedźmą prawdy, która jest zdolna zdemaskować każde kłamstwo.
Wielu zabiłoby dla jej umiejętności. Dlatego Safi musi pozostać w ukryciu. Inaczej zostanie wykorzystana w konflikcie między imperiami. Z kolei prawdziwe moce Iseult są tajemnicą nawet dla niej samej. I lepiej, żeby tak zostało.

Akcja, akcja i jeszcze raz akcja. Ta książka jest po prostu przepełniona akcją! 

Bardzo lubię kiedy w książkach autorzy wykazują się oryginalnością i kreatywnością. Tworzą nowe światy, nowych niespotykanych bohaterów, nowe przedmioty. Tak właśnie napisała tą lekturę pani Susan. Jednak na samym początku było to troszkę irytujące, że te nazwy były takie skomplikowane. No wiecie na przykład "Więziosiostry". 

Moja ukochana Sarah J. Maas jest przyjaciółką, autorki "Prawdzodziejki" i  widzę, że Susan troszkę coś od niej podpatrzyła. Nie mówię, że podpatrzyła pomysł czy coś w tym stylu! Po prostu tak samo jak Maas, przez pierwsze sto lub dwieście stron, ciężko wbić się w powieść i tak samo jak przyjaciółka, lubi wymyślać ciekawe i intrygujące nazwy.

Zostanę jeszcze na chwilkę przy temacie "wbijania się" w książkę. No cóż wiadomo, że jest to troszeczkę męczące. Każdy z nas chciałby już od samego początku zakochać się w jakiejś książce i "pochłonąć" ją w parę godzin. To się jeszcze da przeżyć, że książka nie wciąga od samego początku. Ale przez te pierwsze dwieście na czterysta stron kompletnie nie wiedziałem o co w tej książce chodzi. Okej. Coś się tam wiedziało, ale przez tą połowę powieści cały czas przed oczami miałem napis, "ale o co tutaj chodzi?".  Na samym początku myślałem, że to może być spowodowane, przez to, że "Prawdzodziejkę" najczęściej czytałem w autobusie szkolnym, gdzie dzieci krzyczą jak najęte, ale okazało się, że nie jestem jedyną osobą, która miała z tym problem.

Samą książkę czyta się przyjemnie i lekko. Mimo, że ten efekt "o co tutaj chodzi" jest niewybaczalny książka mi się spodobała. Takie uczucie, że czyta się coś kompletnie innego i, że wyróżnia się od innych książek jest świetne! Dobra zabawa podczas czytania to podstawa, a więc do takiej "zabawy" zachęcam w szczególności dziewczyny, ponieważ zauważyłem, że to jednak im bardziej przypadła do gustu "Prawdodziejka" niż mężczyzną haha.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu SQN

★★★★★★★☆☆☆

25 komentarzy :

  1. Książka niedawno do mnie trafiła i mam zamiar się za nią zabrać w połowie listopada... Mimo, że czytałam wiele mieszanych opinii, ciekawe jest to, że większość czytelników narzeka właśnie na to słowotwórstwo. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam już tę książkę za sobobą i podobała mi się. Nie była jakaś niesamowita ale przyjemnie spędziłem z nią czas. A z wbiciem się w fabułe miałem tak samo. Przez pierwsze 150 stron było ciężko.
    Z nazwami też miałem problem i nie ogarniałem o co chodzi, ale później już załapałem.

    Pozdrawiam i zaprasza do siebie gdzie też można znaleść recenzje tej o to książki. :)
    http://placeformeandbooks.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi interesująco. Chętnie zajrzę do tej książki gdy tylko skończę czytać te które zalegają u mnie na półce ;)
    https://lamytocwaniaczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawdę mówiąc nigdy nie słyszałem o tej książce, ale uwielbiam tematykę fantastyczną :D
    Dzięki za pomysł na kolejną lekturę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. nie lubię czytać książek ale ciekawy wpis :D


    nikolaa123.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham ksiązki a tą na pewno przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wyrobić sobie zdanie na jej temat! :)

      Usuń
  7. Brzmi ciekawie :)

    nonstopyou.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna recenzja chyba sama zaopatrze sie w ra książkę

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam sporo dobrych opinii o tej książce. Muszę powiedzieć, że będę na nią polować i chętnie poczytam. Zapowiada się ciekawie! Jeszcze bardziej mnie do niej zachęciłeś. No i dobrze, że łamiesz stereotypy, że tylko dziewczyny czytają.
    Pozdrawiam // Książki w Piekle ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również się cieszę, że je łamię :D

      Usuń
  10. Hmmm zapowiada się ciekawie. Ja chwilowo muszę zabrać się za grę o tron, ale myślę, że po niej zabiorę się za tą pozycję :) :)
    Pozdrawiam ciepło :*
    http://heartinmypictures.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś miałem ochotę na Grę o Tron, ale teraz się cieszę, że jednak nie kupiłem :D

      Usuń
  11. Hej Hubert!
    Wiem,że uwielbiasz książki,dlatego do Ciebie piszę.
    Zaczynam od nowa przygodę z blogowaniem,mój blog poświęcony jest właśnie literaturze.
    Serdecznie Cię zapraszam!
    Pozdrawiam!:3
    https://swiat-twoich-marzen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa recenzja. Zachęciłes mnie to przeczytania tej książki.
    Www.odnova.net

    OdpowiedzUsuń
  13. Cóż, ja chyba wolę już, aby świat był dość skomplikowany, niż zbyt prosty i nierozwinięty. Uwielbiam książki fantasy, w których autorzy stawiają właśnie na kreację jakiejś nowej rzeczywistości, poza tym wydaje mi się, że w przypadku tej książki, druga część może się okazać jeszcze ciekawsza, gdy będziemy już wiedzieć, po jakim gruncie stąpamy :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo dziękuję Ci za przeczytanie mojego postu! Byłbym bardzo szczęśliwy gdybyś pozostawił po sobie jakiś ślad w postaci komentarza lub obserwacji jeżeli spodobał Ci się mój blog!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka