Obserwatorzy

9/23/2016

Endgame, Wezwanie, James Frey - recenzja

Książka? Nie, to przyszłość rozrywki!
Projekt "Endgame" to multimedialne doświadczenie, w którym rzeczywistość przeplata się z fikcją.
Trzy powieści, jedna gra dla miliardów graczy.
No i 3 000 000 $ nagrody!
Przyszłość nie została jeszcze określona.
Dopiero "Endgame" ją zweryfikuje.
W Ziemię uderza seria meteorytów. Tylko garstka jest świadoma tego, co to oznacza…
W ich żyłach płynie krew starożytnych cywilizacji.
W ich umysłach odzywa się głośne wezwanie.
W ich rękach znajduje się los świata.
Nie mają nadprzyrodzonych zdolności. Nie potrafią latać, nie posługują się magią.
Od dziecka szkolono ich, by stali się zabójcami idealnymi.
Nadszedł czas.
Usłyszeli wezwanie.
Rozpoczyna się "Endgame"!
Czytaj książkę. Odszukuj wskazówki. Rozwiązuj łamigłówki.
Zwycięzca może być tylko jeden!

Pierwsza myśl po przeczytaniu opisu? To definitywnie jakaś słaba kopia "Igrzysk Śmierci". A jak jest naprawdę?

Przechadzam się po "Świecie książki" i patrze, a tu taka cudowna okładka! Niestety na zdjęciu tego nie widać, ale uwierzcie mi na słowo! Jest świetna! Wiem, że zdjęcia na moim blogu są "średnie", ale od tej chwili już tak nie będzie!

Tak jak widzicie. Endgame zaciekawiło mnie już na samym początku i tak było do końca. Świetna przepełniona akcją książka, która mogłaby wydawać się podobna do "Igrzysk Śmierci", ale oprócz tego, że pozabijać muszą się nastolatkowie Endgame w niczym nie jest podobne do "Igrzysk".

Mamy tutaj, aż dwunastu bohaterów. Tak dwunastu! Wszyscy za zadanie mają rozwiązać różnego rodzaju zagadki, a przy tym zebrać trzy klucze. Ziemi, Niebios i Słońca. Ale tylko jedna osoba może posiadać wszystkie klucze i tylko jedna może wygrać Endgame.

Dwunastu bohaterów i uwaga! Pozycja jest przeprowadzona z dwunastu perspektyw! Po przeczytaniu "Królowej Cieni" byłem trochę zniesmaczony, że będę znowu musiał przeżywać zwroty akcji, ale nie żałuję! Gdyby nie to to Endgame nie dostałby pewnie miana najlepszej książki jaką przeczytałem w ostatnich miesiącach, albo nawet najlepszej książki tego roku!

W przeciwieństwie do Igrzysk nie mamy określonej osoby, której mamy kibicować bo tak naprawdę nasze serce może skraść każdy z dwunastu uczestników tej krwiożerczej zabawy. UWAGA! SNAPOWICZE NIE CZYTAJCIE NASTĘPNEGO ZDANIA! Niestety jeden z moich faworytów (nie określę płci) został uśmiercony przez autora. Panie James'ie, wiedz, że kiedyś Cię znajdę! (nazwa snapa: bkhmpl). 

Na kartach książki jest zawarta zagadka dla nas! Jeżeli ją rozwiążemy możemy dostać nawet 3 miliony dolarów. No dobra koniec tego słodkiego snu. Zagadka jest cholernie trudna, a do tego zwycięzca został już znaleziony. Gratuluję!

Nie lubię za bardzo długich opisów co za pewne wiecie. Ale w tej lekturze czytałem je z ogromną przyjemnością! Były takie krwawe i brutalne! Cudownie! Co mogę jeszcze powiedzieć na temat Endgame? Na kartach tej powieści jest przedstawiony trójkąt miłosny, ale nie jest on tak jakoś mocno widoczny i bohaterka na szczęście nie ma myśli typu "och, którego mam wybrać?". No i na pewno muszę napisać w tej recenzji jeszcze jedną rzecz. Przeczytajcie tą książkę jak najszybciej! Kupcie, wypożyczcie, pożyczcie od przyjaciela! Nie wiem! Po prostu przeczytajcie.

★★★★★★★★★★
Endgame, Wezwanie, James Frey, Wydawnictwo SQN, 2014

22 komentarze :

  1. Ciekawa recenzja :) zachęciła mnie do przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a więc zachęcam bo książka jest świetna!

      Usuń
  2. Recenzja calkiem mnie rozbudziła. Jednak książka kompletnie nie w moim guście. Za dużo to kombinacji, jak na mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa recenzja :) Może kiedyś po nią sięgnę.

    ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytając początkowy opis książki, również skojarzyło mi się to z ,,Igrzyskami Śmierci", które aktualnie czytam i uwielbiam. Jednak później okazało się, że nie jest to nieudana podróbka, których teraz niestety pełno. Nie wiem czy sięgnę po tę książkę, ale na pewno się postaram. Jednak teraz mam tyle książek do czytania, że nie wiem kiedy znajdę czas! Co do okładki to przyznaję, że jest świetna. Widziałam ją na żywo w bibliotece i wygląda fenomenalnie, jednak okładka drugiego tomu nie jest już taka ładna:/ Poza tym spoko recenzja ;)
    Pozdrawiam :)
    http://ksiazkiwidzianeoczaminatalii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Też tak słyszałem :/ Ta jest jak z prawdziwego złota, a tamta już taka bardziej sztuczna, ale i tak mi się bardzo podoba <3

      Usuń
  5. Recenzja bardzo zachęciła mnie do przeczytania i chyba po nią sięgnę! Okładka rzeczywiście jest ładna. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaintrygowałeś mnie. Uwielbiam klimaty "Igrzysk Śmierci", więc wpisuję tę powieść na listę 'must read' :D
    Pozdrawiam serdecznie i obserwuję!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju bardzo się cieszę i dziękuję! <3

      Usuń
  7. Długie opisy to mordęga, ale udowodniłeś, że w tej książce jest inaczej! 👊 www.czytamczytaszczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna recenzja, ja się prawdopodobnie za tę książkę wezmę :>

    Merows.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałem książkę zaraz po premierze i muszę się przyznać, że jak dla mnie to totalna klapa. Sam pomysł intrygujący, ale ten tekst bez akapitów – brrr. W ogóle cały tekst był o kant dupy obić. "Endgame" nie przypadło mi do gustu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż szkoda, ale to może wina wydawnictwa, a nie książki? :) Jeżeli chodzi chodzi o akapity oczywiście.

      Usuń
  10. Tę książkę mam już w planach zakupić i przeczytać od dawien dawna. Tylko odstrasza mnie trochę fakt, że jest tam tak dużo bohaterów. No cóż, będzie się robiło najwyżej notatki.
    A recenzja świetna. Teraz to dopiero będzie mi trudno się powstrzymać przed kupnem nowej książki. Oż ty...

    Pozdrawiam :)
    http://placeformeandbooks.blogspot.co.uk/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo hahah! Ta ilość bohaterów jest właśnie świetna! Mimo, że ich jest 12 to podczas czytania wcale się tego nie odczuwa!

      Usuń
  11. Jejku, aż tak wysoka ocena? Ja muszę przyznać, że nie jestem do końca przekonana co do tej książki, bo natrafiłam też na wiele negatywnych opinii, które trochę ostudziły mój początkowy zapał. Opis rzeczywiście przywodzi na myśl "Igrzyska Śmierci", ale to jeszcze moim zdaniem nie skreśla książki, bo np. "Czerwona Królowa" i "Niezgodna" o podobnej tematyce bardzo mi się podobały. Obawiam się natomiast trochę tego, że pogubię się w tej dwunastoosobowej perspektywie, a brak wyjustowanego tekstu raczej mi w tym nie pomoże :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie skończyłam czytać Endgame i zastanawiam się czy mam już szukać podziemnego bunkra czy jednak i tak 'co ma być to będzie' ;)
    Myślisz, że wszystkie przypisy przestrzegające przed realnością Endgame mają na celu jedynie zaintrygowanie czytelnika? :) Ciekawe!
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na świeżutką recenzję Wezwania:
    www.favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo dziękuję Ci za przeczytanie mojego postu! Byłbym bardzo szczęśliwy gdybyś pozostawił po sobie jakiś ślad w postaci komentarza lub obserwacji jeżeli spodobał Ci się mój blog!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka