Obserwatorzy

8/21/2016

Dwór Cierni i Róż, Sarah J. Maas - recenzja

Dziewiętnastoletnia Feyre jest łowczynią – musi polować, by wykarmić i utrzymać rodzinę. Podczas srogiej zimy zapuszcza się w poszukiwaniu zwierzyny coraz dalej, w pobliże muru, który oddziela ludzkie ziemie od Prythian – krainy zamieszkanej przez czarodziejskie istoty. To rasa obdarzonych magią i śmiertelnie niebezpiecznych stworzeń, która przed wiekami panowała nad światem.
Kiedy podczas polowania Feyre zabija ogromnego wilka, nie wie, że tak naprawdę strzela do faerie. Wkrótce w drzwiach jej chaty staje pochodzący z Wysokiego Rodu Tamlin, w postaci złowrogiej bestii, żądając zadośćuczynienia za ten czyn. Feyre musi wybrać – albo zginie w nierównej walce, albo uda się razem z Tamlinem do Prythian i spędzi tam resztę swoich dni.
Pełna namiętności i pasji, romantyczna, brutalna i okrutna. Jedno jest pewne: Dwór cierni i róż to z pewnością nie cukierkowa baśń w stylu Disneya…

Tak bardzo zatęskniłem za twórczością mojej królowej czyli Maas, ale nareszcie coś tam dorwałem!

Tym razem nie zabrałem się za kontynuacje "Szklanego Tronu", a zupełnie za coś nowego, a mianowicie - "Dwór Cierni i Róż"! I to był strzał w dziesiątkę!

Jak to na panią Maas przystało książka nie dość, że są niezłymi grubaskami to są szalenie wciągające! Również jak przystało na autorkę - to nie jest normalna książka haha. Tak jak "Szklany Tron" jest bardziej "mroczną" wersją Kopciuszka (o ile się nie mylę) to ACOTAR jest "mroczniejszą", albo ulepszoną wersją "Pięknej i bestii".

Nowy świat, nowi bohaterowie. Czytając tą książkę czułem się jakbym czytał pierwszy tom cyklu "Szklany Tron" i to dosłownie! 

Z jednej strony wychodzi to na plus, a z drugiej na minus. Dlaczego na plus? A dlatego, że po prostu tęskniłem za wprowadzeniem do jakiejś nowej serii przez panią Sarę. Teraz dlaczego na minus? Dlatego, że na samym początku lektury można dostrzec kilka podobieństw do "Szklanego Tronu" np. główna bohaterka parę razy nazwała swoją matkę "matroną", a tak nazywano "matki, albo babki wiedźm" (o ile się nie mylę haha) w "Dziedzictwie Ognia". Do tego w książce występują Fae. No cóż od drugiego tomu w "Szklanym Tronie" te Fae występują, a więc trochę się zawiodłem na tym, ze autorka nie mogła ich nazwać inaczej. Równie dobrze mogliby być elfami haha.

Możecie się ze mnie śmiać, ale na samym początku czytania tej oto powieści, nie kojarzyła mi się ona z "Piękna i Bestią", a z "Igrzyskami Śmierci". No wiecie dziewczyna lata po lesie i zabija zwierzęta, aby utrzymać rodzinę.

Koniec tych minusów! Bo według mnie cała reszta powieści wychodzi na jeden ogromny plus!

Bohaterowie jak i świat są po prostu wykreowani idealnie. Idealnie. Akcja jak i strony, leciały jak szalone!

W książce pojawia się CHYBA taki mini trójkąt miłosny. Bohaterka w głowie nie ma myśli, "a może będę z Tamlinem?, a może jednak z Lucienem?, nie, jednak będę z Rhysandem. Na zakończeniu tej powieśći dowiadujemy się, że bohaterka kocha jednego z tych trzech mężczyzn, ale którego? Tego dowiecie się czytając ACOTAR! Jeżeli kogoś by to interesowało to aktualnie jestem #TeamRhysand.

Powieść zakończyła się w takim monecie jakby była jednotomową lekturą, ale ja, jak to ja, wiem że na pewno przeczytam kolejne tomy! Ma ich być, aż osiem, a nim więcej Maas tym lepiej!


Za kolejną przygodę z Sarą J. Maas dziękuję grupie wydawniczej Foksal 
★★★★★★★★
Dwór Cierni i Róż, Sarah J Maas, Wydawnictwo Uroboros, 2016

PRZYPOMINAM O KONKURSIE!!!
KLIK

20 komentarzy :

  1. Ja jeszcze nie miałam okazji poznać twórczości Pani Mass, ale mam ochotę na zarówno "Szklany tron", jak i "Dwór Cierni i Róż". Od której z tych książek polecasz zacząć?
    Gdzieś słyszałam, że "Dwór" będzie miał siedem części, a nie osiem, ale mogłam coś źle zrozumieć :P Jeśli historia jest naprawdę dobra, wizja takich kilku cegiełek na półce mnie nie przeraża. Po przeczytaniu opisu również skojarzyła mi się ta książka z "Igrzyskami", które swoją drogą uwielbiam. Bardzo podoba mi się okładka, taka klimatyczna. Obawiam się tego "trójkąta" miłosnego, bo ostatnio mam już przesyt podobnych wątków.
    Pozdrawiam cieplutko,
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że będzie mieć 7 części, bo nie jestem do końca pewien. Jeżeli obawiasz się trójkąta miłosnego to muszę Ci powiedzieć, że w obu książkach on jest, tylko że w ACOTAR ten trójkąt nie jest jeszcze tak bardzo widoczny, a w Szklanym Tronie już tak, a więc polecam Ci zaczęcie od ACOTAR'u.

      Usuń
  2. Nie przepadam za książkami, ale bardzo fajnie napisane. Książki i autora nie znam. Super! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od dawna chcę sięgnąć po jakąś książkę twórczości tej autorki. Na początek sięgnę raczej po szklany ton, bo tą książkę mam już na półce, ale po dwór tez na pewno sięgnę. Uwielbiam, gdy książki/filmy są zmienioną wersją baśni, więc to coś dla mnie.
    Taka mała rada: Nie wiem, jak innym i czy tobie było by wygodniej, ale moim zdaniem lepiej by się czytało twoje posty, gdyby było mniej akapitów ( nie wiem, jak by to powiedzieć, chodzi mi o tych chmurek... hmm... no nie wiem, ale myślę, że rozumiesz :P)
    Świetna recenzja :D
    Obserwuję :D
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem o co Ci chodzi. Już kilka mi osób wypominało, że ich robię za mało, teraz było wszystko okej, ale Ty napisałaś mi, że ich jest za dużo. Hmmm. No moim zdaniem tak się czyta lepiej haha, ale dziękuję za opinie :)

      Usuń
    2. Cieszę się, że zrozumiałeś :) No cóż... wszystkim nie dogodzisz :D Najważniejsze, żebyś sam dobrze się czuł w swoich recenzjach :)

      Usuń
  4. Widać po Twojej recenzji, że to na pewno nie jest książka dla dzieci. Wydaje mi się być ciekawa. To, że bohaterka chodzi po lesie polując, by utrzymać rodzinę- co jej daje wiele przygód- mnie intryguję. Mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję przeczytać.

    https://hot-schot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc cieszę, się że Cię zachęciłem!

      Usuń
  5. Mnie książka średnio się podobała, właśnie przez to wzięte z kosmosu uczucie do żyjących z nią chłopaków.
    Pozostałych tomów czytać nie będę, zwłaszcza, że ma ich być 7...
    Dobrze, że tobie się podobała!
    Pozdrawiam!
    annwithbooks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak zapomniałem o tym napsiać. Te uczucie były... dziwne (?) Ale mimo wszystko była bardzo fajna :)

      Usuń
  6. Miałam mieszane uczucia co do tej książki. Z jednej strony bardzo mi się podobała, z drugiej czegoś jednak brakowało. Mimo to nie mogłam się doczekać kontynuacji i sięgnęłam po drugi tom w oryginale, który jest po prostu cudowny :)#TeamRhysand
    http://readwithpassion.it27.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Już tyle razy słyszałam o tej książce ale jakoś tak średnio mnie do niej ciągnie. Wątek polowania dla rodziny jest ciekawy ale reszta jakoś mnie nie zachęca

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta książka jest wszędzie :D Ale to skłania mnie do tego, by w końcu po nią sięgnąć. Już na początku Twojej recenzji, gdy zobaczyłam, że jest łowczynią, nie wiem dlaczego, ale przed oczami stanęła mi Katniss z "Igrzysk śmierci". Jednak im dalej czytałam, tym więcej różnic dostrzegałam i wiem, że "Dwór cierni i róż" jest moim kolejnym must read :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Przez te 8 tomów nadal waham się, czy kupować te ksiązki, czy pożyczać XD
    A co jeśli okładki będą "nie takie"? No cóż... problemy sroki okładkowej. Cieszę się, że ksiązka ci się podobała, mam nadzieję, że odniosę się do niej w podobny sposób.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Tysiąc Żyć Czytelnika

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo dziękuję Ci za przeczytanie mojego postu! Byłbym bardzo szczęśliwy gdybyś pozostawił po sobie jakiś ślad w postaci komentarza lub obserwacji jeżeli spodobał Ci się mój blog!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka