Obserwatorzy

2/28/2017

PRZEDPREMIEROWO Naucz się żyć, Susan i Mats Billmark - recenzja


Jak często czujesz, że życie przecieka ci przez palce, że zbyt często towarzyszy ci lęk i stres? Czasem w codziennym pędzie niepostrzeżenie tracimy radość, jaką dają nam proste, ale ważne rzeczy. Próbując sprostać oczekiwaniom innych, tłumimy uczucia i gubimy samych siebie. Mats i Susan Billmark napisali ten poradnik na podstawie własnych doświadczeń. Odwołując się do przebytych terapii,..


Ostatnio było bardzo głośno o książkach typu "duńska filozofia szczęścia" itd. Już wtedy miałem chrapkę na, którąś z tych książek, ale się powstrzymałem. Ostatnio w moje ręce wpadła szwedzka lektura "Naucz się żyć". Po samym tytule można się dowiedzieć, że jest to poradnik, a więc zaliczyłem swoje prywatne dwa wyzwania - "przeczytaj poradnik" i "przeczytaj książkę pochodzącą ze skandynawskiego kraju". Powiem wam, że ta książka na pewno w jakiś sposób nauczyła mnie żyć.

Tak jak napisałem wyżej jest to poradnik, a z takim typem literatury spotkałem się po raz pierwszy i mam nadzieję, że nie było to ostatnie spotkanie. Co prawda tego typu pozycji nie mógłbym czytać cały czas - maksymalnie jedna na miesiąc, ale wiem, że po tego typu książkach zmieniło by się moje nastawienie do życia. Gdybym zawsze trafiał na takie jak ta to na pewno nie byłoby one negatywne haha. Tak naprawdę nie wiem jak was zachęcić do przeczytania tej książki bo nie jest to jakaś młodzieżówka gdzie mógłbym opowiadać o bohaterach i świecie. Po prostu napiszę może to co mi się w niej podobało. Przede wszystkim przyjemny język autorów. Zero skomplikowanego słownictwa, a to właśnie uwielbiam w książkach. Do tego bardzo podobało mi się wplatanie historii z życia autorów. Na prawdę bardzo fajne, a czasami smutne historie. 

Minusy? Ta książka chyba takich nie ma bo to już zależy od wieku i własnych upodobań. Wiadomo, że jak da się dziesięciolatkowi taką lekturę to nic z niej nie wyniesie, a i tak wątpię, że chciałoby mu się to czytać, ale mi osobiście lektura bardzo przypadła do gustu. Bardzo przepraszam, że ta recenzja jest taka krótka, ale no jest to poradnik i każdy po przeczytaniu takiej książki wynosi jakieś przemyślenia itd., z którymi nie zawsze chce się dzielić publicznie, ale podsumowując - polecam przejść się piętnastego marca do jakiejś księgarni, albo zamówić "Naucz się żyć" w internecie haha.


Za przedpremierowy egzemplarz dziękuję wydawnictwu Otwartemu!

★★★★★★★★☆☆

26 komentarzy :

  1. Zdecydowanie potrzebuję tej książki i bardzo chętnie po nią sięgnę :))

    Jull.pl - klik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam bardzo serdecznie!

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi się Twoja recenzja, bardzo chętnie przeczytam tę książkę! :)
    Zapraszam do siebie na recenzję "Behawiorysty"! :D
    http://book-dragon-blog.blogspot.com/2017/02/2-behawiorysta-recenzja-2.html
    xx K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O na pewno wpadnę chociaż domyślam się jaka będzie Twoja opinia o tej książce haha :D

      Usuń
  3. Super Post :) Dzięki tej recenzji przeczytam na pewno :) Ciekawy blog ,zapraszam do Siebie i pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za poradnikami,kiedyś zdarzyło mi się czytywac ale jakoś żaden mnie nie porwał. Ostatni jaki miałam w rękach był na temat rzucania palenia 😂😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ten Ci się spodoba? ;) Ale ja pewnie gdybym był na Twoim miejscu nie brałbym do rąk już żadnego - wątpię, że zmieniłbym o nich zdanie haha :D

      Usuń
  5. Książka nie dla mnie, ale recenzja jak zwykle świetna! Uwielbiam Cię <3 Taka gapa ze mnie, że czytam twój blog od bardzo dawna a dopiero teraz zaobserwowałam *facepalm*
    Pozdrawiam
    http://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaaaaaaaa dziękuję bardzo haha :D

      Usuń
    2. To jest sama prawda Hubercie :D

      Usuń
    3. Ja Twojego też nie obserwowałem, ale juz nadrobiłem straty haha :D

      Usuń
    4. To dla mnie zaszczyt, że mnie obserwujesz hahaha

      Usuń
    5. Staram się obserwować każde blogi książkowe, na których znajdują się recenzje takich książek, które czytam :D

      Usuń
  6. Okładka jest totalnie przepiękna <3 Post zresztą również wspaniały ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mnie zaciekawiłeś i na pewno sięgnę po pozycję tego typu. P.S. wszystkie takie poradniki mają ostatnio takiee piękneee okładkiiii *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś wątpię, że po nią sięgnę, ale okładka jest przednia :D

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzadko sięgam po poradniki. Na mojej półce czeka jeszcze „Bóg nigdy nie mruga” - nie wiem do końca czy jest to poradnik, no bo właśnie książka dopiero przede mną, ale jeśli spodoba mi się taki typ literatury to może i po „Naucz się żyć” sięgnę. Z pewnością można z takich książek wyciągnąć dużo dla siebie, a to jak dla mnie ogromny plus :)
    Z perspektywy czytelnika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś przeczytam "Bóg nigdy nie mruga" ☺

      Usuń
  10. Mimowolnie uśmiechnęłam się na wzmiankę o tym, że język w książce jest prosty - wiem, że czytałeś tłumaczenie, ale taką właśnie mam opinię o języku szwedzkim jako całość. Prosty w sensie - mało synonimów, nieskomplikowany, dla mnie bardziej język faktów niż uczuć. :D Poza tym, mając codzienny kontakt ze Szwedami uznałam, że ich filozofie i styl życia jakoś mnie nie przekonują.
    Mimo tego uważam, że Szwedzi tworzą fantastyczną muzykę i kryminały. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo dziękuję Ci za przeczytanie mojego postu! Byłbym bardzo szczęśliwy gdybyś pozostawił po sobie jakiś ślad w postaci komentarza lub obserwacji jeżeli spodobał Ci się mój blog!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka